wtorek, 17 marca 2015

Dymy


8 komentarzy:

  1. Aleś, Autorze, trafił w dziesiątkę, niech to cholera. Akurat parę dni temu zmarł mój dawny szkolny kolega. Trzydzieści parę lat miał dopiero. Może Szpagat się do tego powoli przyzwyczaja, ja, choć długo z nim nie miałem kontaktu, od paru dni nie potrafię przejść nad tym do tzw. porządku dziennego.

    OdpowiedzUsuń
  2. Autorze, jedziesz po bandzie, to boli ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kiedyś w notesie było pełno wykreslonych numerów, dzisiaj numery znikają bez śladu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie. Orwell to nazywał "ewaporacją"

      Usuń
  4. świetny blog a grafiki( komiksy) genialne jestem od dzis twiom nowym czestym gosciem

    OdpowiedzUsuń
  5. Naprawdę genialne :) I na pewno dosadne.

    OdpowiedzUsuń
  6. Niestety, ale taka prawda...

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja na szczęście jeszcze nic nie musiałem kasować!:D

    OdpowiedzUsuń