Ja tak mam cały czas... I pyk niedługo 50-ka
Ech, i znowu po jajach. A niepokojące, że znów tu wrócę. Czy śmiech przez łzy to już masochizm?
Według mnie bardziej kwestia tego, że ma się poczucie, iż nie przeżywa się tych problemów samemu - są inni, którzy też je mają i rozumieją, co my czujemy.
Ja tak mam cały czas... I pyk niedługo 50-ka
OdpowiedzUsuńEch, i znowu po jajach. A niepokojące, że znów tu wrócę. Czy śmiech przez łzy to już masochizm?
OdpowiedzUsuńWedług mnie bardziej kwestia tego, że ma się poczucie, iż nie przeżywa się tych problemów samemu - są inni, którzy też je mają i rozumieją, co my czujemy.
Usuń