wtorek, 19 maja 2015

Poranki


13 komentarzy:

  1. Kto to dzisiaj zrozumi, co to był ten Parandowski? ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I to jest jeden z tych przykrych wniosków z jakimi my- ze starego pokolenia- musimy się mierzyć. Mnie osłabiło jak ostatnio w tramwaju usłyszałem: "A kto to jest Muhammad Ali? Jakiś DJ?". 3m się, bracie!

      Usuń
    2. za dojrzałą się nie mam, tym bardziej za "stare pokolenie", a rozumiem. bywają wyjątki, nie należy generalizować.

      Usuń
  2. ha, dobre:) uwielbiam tu zaglądać:)

    OdpowiedzUsuń
  3. "Stwierdzam: za dużo Parandowskiego w młodości..."

    Kurde, jak to dobrze, że wolałem wtedy Fiedlera i Szklarskiego... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tam Lema namiętnie czytałem.

      Usuń
  4. Zawszeć to lepiej niż "Wiosłuj, Charon".

    OdpowiedzUsuń
  5. Wspaniałe. Wymaga od czytelnika nieco więcej, niż tylko biernego odbioru. Na szczęście udało mi się wskoczyć w grupę, która od razu wyłapała przenośnię. Pozdrawiam i liczę na więcej.

    OdpowiedzUsuń
  6. Parandowskiego MITOLOGIA -> nieśmiertelna ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Parandowskiego MITOLOGIA -> nieśmiertelna ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Doładowanie do telefonu:

    http://mux1.pl/r/Dcdarmowedoladowanie

    OdpowiedzUsuń
  9. Ale przecież mitologia była super:)

    OdpowiedzUsuń
  10. dalej jest super

    OdpowiedzUsuń