wtorek, 24 lutego 2015

Wzrok


8 komentarzy:

  1. Mam tak samo. I mam nadzieję, że uda się wrócić. A tych książek robi się coraz więcej i więcej.

    OdpowiedzUsuń
  2. I znów powiało pesymizmem, a przez kilka chwil było tak zabawnie :) Jakiś czas temu zamieniłem papierowe książki na pliki w czytniku i teraz tylko on jeden gapi się z wielkim wyrzutem elektronicznego oka.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie ma oglądania się do tyłu w dzisiejszym świecie. Książki z półek trzeba oddać do księgarni. Inni skorzystają, sumienie będzie spokojne, a półki prościej się odkurza.

    OdpowiedzUsuń
  4. W wieku starczym dojdą książki, które zostały już przeczytane, ale... zapomniało się, o czym były :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Miałem dużo książek których nie miałem czasu czytać, więc poszedłem po rozum do głowy, książki oddałem w dobre ręce, a teram mam dużo figurek których nie mam czasu malować. Równowaga wszechświata została uratowana.

    OdpowiedzUsuń
  6. Myślałem, że tylko ja tam mam... A właściwie to miałem. :) Przez kupę lat nieśmiertelnym tekstem było: "kiedyś na emeryturze (wtedy miałem nadzieję, że bardzo wczesnej) przeczytam". Parę miesięcy temu powiedziałem sobie w końcu, że "tak dalej być nie będzie" i nadrabiam pomału zaległości (może nawet dogonię znajomą, czytającą, pomimo masy zajęć, przynajmniej jedną książkę tygodniowo... dobrze mieć jakiś motywator... :)), żałując, bo przez te ostatnie kilkanaście lat mogłem przeczytać dużo więcej niż mi się udało. Morał z tego płynie taki i wszystkim pewnie znany: że nie ma "jutro".

    OdpowiedzUsuń
  7. Frank - Jutro to dziś tyle, że jutro - motto z Seksmisji.

    OdpowiedzUsuń