piątek, 27 września 2019

Złote i brązowe


7 komentarzy:

  1. Dla mnie zawsze największym zaskoczeniem jest zapach powietrza o poranku. Gdybym miała zamknięte oczy to byłabym pewna, że spadł śnieg.

    OdpowiedzUsuń
  2. Do sklepów niedługo rzutą znicze.:)

    Tak sobie myślę, że gdybym zasnął latem i obudził się jesienią, to na pewno bym wyczuł. Inne powietrze, inne niebo, inna aura dnia...

    OdpowiedzUsuń
  3. https://www.siepomaga.pl/zycie-gosi

    OdpowiedzUsuń
  4. Mnie już sieknęła jesienna deprecha. Ale kupiłem pałatkę także boję się troszkę mniej.

    OdpowiedzUsuń
  5. Też mnie zawsze zaskakuje, że to już. A że na koniec października mam urodziny (kolejne), więc bywa niełatwo.

    OdpowiedzUsuń
  6. Tak! I to jest idealny moment, żeby pojechać w Bieszczady :)

    OdpowiedzUsuń